Adopcja pytonów czarnoskórych

HRakterna środa – programujesz w Pythonie? Zaadoptuj pytona!

Któregoś dnia będąc z rodziną we wrocławskim ZOO, mój mąż zwrócił uwagę, że w niektórych miejscach są tabliczki o opiece firm nad zwierzętami. I wtedy padł pomysł. A skoro programujemy w Pythonie, to nie było innej opcji jak tylko adopcja pytonów – mówi Barbara Trybulińska, Social Media Manager and QA Specialist w Ulam Labs. W ten sposób słowo stało się ciałem i wszczęto procedury adopcji. O niekonwencjonalnej akcji mieliśmy przyjemność porozmawiać zarówno z nią, jak i przedstawicielką wrocławskiego ZOO Martą Włodarczyk, specjalistką ds. marketingu.

Już w 2014 roku, we wspólnym raporcie KPMG i Forum Odpowiedzialnego Biznesu, aż 96 proc. firm w Polsce deklarowało, że działania CSR są obowiązkiem biznesu, choć tylko 46 proc. faktycznie je realizowało. Aktualnie sytuacja się zmienia i praktyki te są coraz częstsze, a co więcej – niektóre organizacje nie ograniczają się w ramach standardowych akcji wspierania interesów społecznych, lecz wychodzą poza nie. Przykładem takiego działania jest wrocławski Ulam Labs. O tym, jak zaadoptowali parę pytonów czarnoskórych opowiada Barbara Trybulińska.

Opowiedz trochę o Waszej firmie.

Jesteśmy Ulam Labs – Software house z Wrocławia. Dostarczamy rozwiązania biznesowe dla klientów na całym świecie. Tworzymy zarówno aplikacje webowe, jak i mobilne. Z klientami współpracujemy na różnych etapach, od tworzenia aplikacji od podstaw, po ulepszanie i refaktor kodu już gotowych produktów. 

Swoją nazwą nawiązujemy do postaci Stanisława Ulama, polskiego matematyka. Osoby o zjawiskowym życiorysie, mającej ogromny wkład w rozwój nauki. Ulam opracował m.in. spiralę liczb pierwszych, tzw. spiralę Ulama, która została odzwierciedlona w naszym logo.

Obecnie znajdujemy się na etapie dynamicznego rozwoju, co roku powiększamy zespół o kolejnych specjalistów, głównie Python Developerów, ale nie tylko. Ostatnio nasza rodzina powiększyła się o dwa prawdziwe pytony. 

Czemu zdecydowaliście się na programowanie tylko w Pythonie?

Głównie ze względu na jego wszechstronność zastosowań. Python to idealny język programowania do zbudowania prostej aplikacji lub strony www, ale też złożonego systemu dla biznesu. Python jest również jednym z ulubionych narzędzi w dziedzinie data science, AI lub uczenia maszynowego. Cieszymy się, że w naszych szeregach mamy specjalistów, którzy mogą spełnić każde wymaganie biznesowe klienta.

Skąd pomysł na adopcję węży?

Nasza firma ma wielkie pokłady pozytywnej energii, która już od pewnego czasu szukała ukierunkowania. Chcemy nie tylko zapewniać dobry produkt naszym klientom, ale też zmieniać świat na lepsze. Świat potrzebuje ludzi i firm świadomych, że zmiana jest możliwa. A firmy mają większe możliwości i zasoby, żeby wspierać innych, czy to lokalnie, czy globalnie. Na szczęście coraz częściej z tych możliwości korzystają, podobnie jak Ulam Labs.

Moją rolą jako Social Media Managera jest budowanie relacji ze światem. Mam możliwość zagospodarowania całej tej energii firmy. Któregoś dnia będąc z rodziną we wrocławskim ZOO, mój mąż zwrócił uwagę, że w niektórych miejscach są tabliczki o opiece firm nad zwierzętami. I wtedy padł pomysł. A skoro programujemy w Pythonie, to nie było innej opcji jak tylko adopcja pytonów. 😉 Przy okazji jest już masa pomysłów na firmową integrację połączoną z odwiedzinami naszych węży! Jednocześnie mamy poczucie, że robimy coś fajnego i wspieramy nasze lokalne ZOO. 

Opowiedz o całym procesie adopcji. 

Współpraca z ZOO jest bardzo przyjemna. Napisałam maila do działu marketingu z pytaniem jak wygląda proces adopcji i czy jest możliwość adoptowania pytonów. Bardzo szybko otrzymałam szczegółowy opis o tym jak przebiega proces oraz jakie są warunki. Pani Marta, z którą byłam cały czas, w kontakcie z radością oznajmiła, że pytony to piękne zwierzęta, ale jesteśmy pierwsi, którzy zainteresowali się ich adopcją. Nie było się nad czym zastanawiać. 🙂 Pytonów jest w ZOO sporo, więc po uzgodnieniu, które konkretnie węże obejmiemy opieką, nadszedł czas na podpisanie umowy. Całość odbyła się zdalnie, przed podpisaniem dostałam do akceptacji projekt. Byłam mile zaskoczona, bo umowa była bardzo przyjaźnie skonstruowana, tj. korzystna dla obu stron, bez żadnych jednostronnych zapisów.

adopcja pytonów z ZOO

Jak można by uprościć ten proces?

Proces adopcji jest elegancki jak kod w Pythonie. Nie ma co upraszczać. Chyba nie mam żadnych zastrzeżeń do procesu adopcji i prościej już być po prostu nie może. 😉

Jakie są Wasze obowiązki związane z adopcją?

Obowiązek jest jeden – wpłacić kwotę uzgodnioną w umowie, która pokrywa utrzymanie adoptowanych zwierząt. 😉 Jest za to wiele uprawnień i korzyści wynikających z tej adopcji. Jako Sponsor otrzymaliśmy wejściówki kontrolne do ZOO, aby móc odwiedzać naszych podopiecznych. Mamy też możliwość otrzymywania od ZOO zdjęć oraz informacji o stanie zdrowia i ogólnie bytowaniu adoptowanych węży. 

Czy planujecie adoptować kolejne zwierzęta?

To nasi pierwsi podopieczni i jesteśmy na początku naszej wspólnej drogi. Musimy zatem sprawdzić, w jaki sposób możemy te zwierzęta wspierać i poprawnie się nimi opiekować.  Natomiast, poza adoptowaną przez nas parą pytonów ciemnoskórych w terrariach wrocławskiego ZOO znajduje się jeszcze kilka pomniejszych gatunków pytonów. Kto wie, może za jakiś czas zastanowimy się również nad ich adopcją i obejmiemy patronatem wszystkie wrocławskie pytony. 😉

Zaś o szczegóły dotyczące procesu adopcji od wewnątrz oraz metodach wsparcia wrocławskiego ZOO, zapytaliśmy Martę Włodarczyk, specjalistkę ds. marketingu.

Jak wygląda proces adopcji w Waszym zoo?

Adopcja zwierzęcia, będąca formą sponsorowania jego hodowli, jest dostępną dla każdego. Zazwyczaj decydują się na nią firmy, które w oparciu o współpracę z zoo realizują założenia własnej polityki CSR. Dla nas, ze względów marketingowych ważne jest, aby adopcja symboliczna była decyzją świadomą i długookresową, związaną z polityką danego podmiotu. Dlatego dbamy, aby wybrane gatunki jak najlepiej wspierały filozofię firmy lub bezpośrednio wiązały się z jej działalnością – jak słoń ze stabilną firmą deweloperską czy sowa ze zdobywaniem wiedzy na uczelni, czy wilk z ochroną polskiej bioróżnorodności a kuskus niedźwiedzi z troską o niezwykle rzadkie i znajdujące się niemal na krawędzi wymarcia gatunki zwierząt. Aby móc związać firmę z danym zwierzęciem, potrzeba czasu, dlatego zazwyczaj adopcja realizowana jest przez okres roku.

Współpraca z wrocławskim ogrodem to wymierne korzyści w postaci realizacji celów biznesowych, takich jak wzrost sprzedaży produktu, usługi czy ich rozpoznawalności. Zoo Wrocław to jedna z największych atrakcji turystycznych Polski. Odwiedza nas rocznie średnio 1,6 mln osób. Gwarantujemy dotarcie do klienta w otoczeniu kojarzącym się z rekreacją i ochroną zwierząt. To także doskonały sposób na realizację odpowiedzialnego biznesu poprzez wsparcie zoo biorącego czynny udział w 143 programach hodowli zachowawczej oraz w 33 projektach ochroniarskich, na 4 kontynentach.

Sponsor ma możliwość prowadzenia kampanii reklamowych czy też firmowanie swojej marki współpracą z ZOO Wrocław.

Dużo osób/firm korzysta z takiej opcji?

Obecnie jest to kilkanaście firm.

W jaki sposób firmy mogą wspierać placówki jak Wasza?

Do dyspozycji oddajemy adopcję symboliczną zwierząt mieszkających w zoo, sponsoring rzeczowy i finansowy, reklamę, organizację eventów B2B, B2C, wynajem powierzchni konferencyjnych, a także plenerów pod sesje foto i video. Możliwy jest sponsoring zajęć edukacyjnych dla dzieci i młodzieży, oraz zakup biletów czy kart rocznych dla pracowników firm. Można również wesprzeć ogród, przekazując darowiznę na jego konto lub wspierając powołaną przez zoo Fundację DODO, zajmującą się ochrona zwierząt w miejscach ich występowania.


Zdjęcie główne artykułu pochodzi z unsplash.com

Odpowiedzi zebrał Adam Zamczała.