HRakterna Środa – Chcesz być produktywniejszy? Weź urlop!

Chociaż mówi się, że pieniądze szczęścia nie dają, to wynagrodzenie w większości przypadków nadal odgrywa najważniejszą rolę przy wyborze nowej pracy. Ale czy w takim razie tylko pieniądze mogą nas uszczęśliwić? 

Okazuje się, że coraz częściej, obok finansów, ważną rolę odgrywają dla nas benefity pracownicze, oferowane przez firmę. Co więcej, jak wynika z raportu Pracuj.pl, już prawie ¾ Polaków otrzymuje w pracy przynajmniej jedno świadczenie pozapłacowe. Do trójki najpopularniejszych, należą: opieka medyczna, karta sportowa i dofinansowanie do szkoleń. Poza podium znajdziemy dofinansowanie do urlopów i dofinansowanie nauki języków. 

Mniej popularne pozostają bony zakupowe, dofinansowanie do wydarzeń kulturalnych i owoce dostępne dla wszystkich w biurze. Jak wskazali respondenci badania, z takich korzysta 15% pracowników polskich firm. Najrzadziej spotykanymi dodatkami jest opieka stomatologiczna (4,4%) czy przedszkole/żłobek dla dzieci pracowników (1,9%). 

Im dalej od biura, tym bliżej… pracy?

Ale to w dalszym ciągu nie oznacza, że właśnie owocowe środy wpływają na szczęście zatrudnionych w naszej firmie ludzi. Karta sportowa, bony zakupowe czy inne benefity tak naprawdę stanowią tylko dodatek, wpływający na ogólne samopoczucie osób je pobierających. Gdzie w takim razie tego szczęścia szukać? Może w urlopach? A może da się zaoferować wolne, właśnie w ramach benefitu pracowniczego? Coraz częściej wskazuje się, że im dalej jest się od biura, tym efektowniej się pracuje. I rzeczywiście można zauważyć, że nowoczesne organizacje kierują się właśnie w tę stronę. Oto przykłady kilku z nich:

Urlop psacierzyński w Bolcie

Bolt niedawno rozszerzył swój pakiet benefitów o nietypowe wsparcie psychiczne. Od października bieżącego roku, 3 dni płatnego urlopu przysługują każdemu, kto zdecyduje się na adopcję zwierzaka ze schroniska. Ma to pomóc w ułatwieniu nowemu domownikowi zmiany otoczenia, wzmocnienia więzi z pupilem i zaaklimatyzowaniu. Zaległy urlop przysługuje także tym, którzy na adopcję zdecydowali się w ciągu ostatnich dwóch lat. 

Jak wskazuje firma, pandemia mocno wpłynęła na poczucie osamotnienia. Praca z domu, a także dystans społeczny ograniczyły kontakty międzyludzkie, co przełożyło się na samopoczucie i kondycję psychiczną pracowników. Nowy “członek rodziny” może pozytywnie wpłynąć na ciepło domowego ogniska. – Wierzymy, że długofalowe korzyści wynikające z adopcji psa czy kota wpłyną na dobrostan naszego zespołu. Pandemia, ale i zmiany we współczesnym modelu rodziny sprawiają, że poczuliśmy, że czas niestandardowo podejść do zaspokajania potrzeb naszego zespołu w tak ważnym momencie życia, jak dołączenie nowego, czworonożnego członka rodziny do gospodarstwa domowego – przekonuje Olimpia Kicielińska, People Partner w Bolt.

Wynagrodzenie za niepracowanie w Akademia.pl

W kwestii podejścia do wolnego, z ciekawą propozycją wyszedł Mirek Burnejko w Akademia.pl. W jego organizacji, za jeden z priorytetów stawia się dobrostan pracowników, co przekłada się m.in. na pracę w modelu asynchronicznym, polegającą na mądrej organizacji pracy rozkładającej się na 40 godzin tygodniowo, czy chociażby dodatku edukacyjnym, czyli 3 tysięcy złotych do wykorzystania w ciągu roku na kursy lub konferencje.

Poza tym pracownicy mogą liczyć na tzw. urlop bez pracy. Każdy z nich może liczyć na 200 PLN dodatkowo za każdy dzień wolnego, jeżeli podczas dnia urlopu nie używa narzędzi firmowych. Jak wylicza Mirek Burnejko, w przypadku, w którym ktoś zarabia 10 tys. miesięcznie i weźmie 10 dni urlopu, to na koniec miesiąca dostaje dzięki temu 12 tys. – Sprawdziliśmy, że ludzie logują do systemów i pracują na urlopach. Ta zmiana pozwoliła na to, że mogą odciąć się od pracy w 100%. Kosztuje nas to sporo, ale długoterminowo to dobry wybór.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Mirek Burnejko 🐙 (@miroburn)

Fajrant po sześciu godzinach w cux.io

Problem przepracowania nie jest nowym tematem, ale w dalszym ciągu drażliwym. Przykładem miejsca, w którym nosi on szczególne żniwa, jest Japonia, figurująca na liście jednego z najbardziej zapracowanych narodów świata. Naprzeciw temu wyszedł Microsoft, który w swoich oddziałach w Japonii zorganizował “Work-Life Choice Challenge Summer 2019”. Wyzwanie polegało na tym, aby skrócić tydzień pracy do czterech dni, a ponadto zasugerowano pracownikom, aby skrócili spotkania służbowe do maksymalnie 30 minut. Efekty były powalające. Spowodowało to nie tylko znaczący skok produktywności, bowiem wzrosła ona o 40%, ale także pozytywnie wpłynęło to na zadowolenie z pracy.

Lecz skrócony czas pracy nie jest zarezerwowany tylko dla Microsoftu. Z jego znaczenia zdają sobie sprawę także w cux.io, gdzie tworzą narzędzie analityczne pozwalające w atrakcyjny sposób pokazywać przepływ użytkowników na witrynie. Ich hasło przewodnie: “We see the humans on the other side of screen” idealnie prezentuje filozofię, którą kierują się na co dzień. A jej przełożenie można znaleźć w warunkach, jakie oferują. 6 godzin dziennie w pracy zdecydowanie im wystarcza, aby rozwijać swój produkt. Co prawda, nie stanowi to bezpośrednio dodatkowych dni wolnych, lecz w porównaniu do standardowych godzin pracy, każdy w cux.io zyskuje dodatkowe 10 godzin tygodniowo! Jak sami twierdzą, nie uznają… “dupogodzin”. Pracownik ma zrobić swoje i żyć, lub zająć się swoimi dziećmi. – Bez ludzi wszystko co mamy, nawet technologia, jest bezużyteczna – mówią Paulina i Kamil Walkowiak, CEO i CTO organizacji. 

Nielimitowany urlop w Netflixie 

Do kwestii urlopowych ciekawe podejście prezentuje znany nam wszystkim Netflix. Podczas wywiadu z Karolem Stepniewskim, przeprowadzonego na w ramach cyklu Polscy Programiści na Świecie, poruszyliśmy m.in. temat work-life balance w tak dużej firmie i zapytaliśmy o to, czy da się odczuć presję. Jak się okazało, pracownicy najpopularniejszej platformy streamingowej mogą skorzystać z nielimitowanego urlopu!

– Masz dużo swobody, dużo odpowiedzialności, niby nielimitowany urlop na zasadzie weź sobie tyle, ile potrzebujesz, ile chcesz, ale też zrób to tak, żeby innym ludziom nie psuć pracy. Pamiętam wiele historii z firm, które mają nielimitowane wakacje. Ze statystyk wynika, że ludzie biorą mniej wolnego, niż ci, którzy mają jakiś przydzielony, odgórny limit.

Z całym wywiadem można zapoznać się  także w formie wideo. Dowiecie się z niego, m.in. jaka jest kultura pracy w Netflixie:

Podsumowanie

O tym, jak ważny jest wypoczynek, wiadomo nie od dziś. Mimo to, do niedawna wielu pracodawców prędzej ograniczało wolne dni, niż poszerzało ich możliwości w tym zakresie. Przez wiele lat takie podejście było zmorą zarówno dla jednej, jak i drugiej strony. Pracodawca traktował urlop ze sporą dawką nieufności w obawie, że taka opcja będzie nadużywana, zaś u pracowników narastało rozgoryczenie natłokiem obowiązków i “przewlekłym przemęczeniem” zarówno fizycznym, jak i psychicznym. 

Szczęśliwie trend ten gwałtownie zmienił kierunek, obierając kurs na wiele pozytywnych zmian. Coraz częściej w biurach gości przekonanie, że da się sporo rzeczy zrobić lepiej i więcej, jeśli jego czas jest dobrze zorganizowany, niż gdy spadnie mu na głowę seria zadań, powstałych tylko po to, żeby były. Najlepszym tego dowodem są powyższe przykłady. Pokazują one jak długofalowe zmiany w myśleniu o pracy, może mieć drobny gest, jakim w końcu jest kilka dni w wolnego w przeciągu całego roku. A co najważniejsze, że tworzenie dystansu między biurem a pracownikiem, paradoksalnie może go zmniejszać.


Autorem artykułu jest Adam Zamczała. Zdjęcie główne artykułu pochodzi z unsplash.com.