HRakterna środa – Grywalizacja na bieżni?

Zbuduj zintegrowany i zaangażowany zespół

Grywalizacja przestała być już nowym trendem i powolnym krokiem staje się powszechną praktyką. Coraz więcej organizacji wprowadza do swoich działań takie elementy, aby zaangażować personel do wydajniejszej i skuteczniejszej realizacji zadań. Warto jednak nie ograniczać rywalizacji w pracy tylko w takich celach. Można to robić także, aby stworzyć zintegrowany i zmotywowany zespół. W jaki sposób?

Zanim jednak przytoczymy podręcznikową definicję grywalizacji, spójrzmy na statystyki. W opracowanym przez Instytut Gallupa raporcie pt.: “State of The Global Workplace” możemy wyczytać, że istnieją 3 rodzaje pracowników. 

Pierwsi z nich to ci zaangażowani (Engaged), drudzy niezaangażowani (Not Engaged), trzeci zaś to pracownicy kontestujący pracę (Actively Disengaged). I chociaż może nam zależeć na tym, aby tych pierwszych było jak najwięcej, to niestety statystyki najczęściej występują w roli nam opozycyjnej. 

Jak można się domyśleć, pierwsza grupa pracowników, z pasją i czerpiących radość z tego co robią, jest najmniej liczna, bowiem jest ich tylko 13%. Druga zaś, stanowi większość – jest ich aż 63%. Są to pracownicy, którzy nie wkładają energii w pracę i zazwyczaj wyczekują tylko końca dnia. Pozostałe 24% należy do ludzi, którzy są niezadowoleni z pracy i w dużej mierze zajmują się demonstrowaniem swojego podejścia, nierzadko przy tym, podważając osiągnięcia innych. I chociaż statystyki te nastawiają pozytywnie, to istnieje szereg narzędzi pozwalających zwiększyć zadowolenie z wykonywanej pracy.

Wśród nich znajdują się szkolenia rozwojowe czy systemy motywacyjne. Jednak gdy tradycyjne sposoby zawodzą, warto wprowadzić elementy rywalizacji. Jak opisuje Urszula Rudzka-Stankiewicz, psycholog i praktyk grywalizacji, taka metoda angażowania pracownika to praktyczne wykorzystanie mechanizmów znanych z psychologii behawioralnej, społecznej, czy poznawczej w organizowaniu angażującego środowiska pracy i pobudzaniu motywacji.

Krótko mówiąc: grywalizacja polega na włączeniu do środowiska pracy zabawy, a co za tym idzie, ma na celu zmianę zachowań personelu, rozwoju nowych umiejętności i zbudowaniu oczekiwanych postaw. W myśl znanej wszystkim zasady: dobry pracownik to zadowolony pracownik, a zadowolony pracownik to największy sukces firmy.

A gdyby życie było grą?

Jak zostało wspomniane, sukces Twojej organizacji zależy przede wszystkim od zespołu ludzi, którzy w niej pracują. Właśnie dlatego jednym z Twoich najważniejszych priorytetów powinno być zaprojektowanie systemów i procesów, aby zatrudniony personel był zaangażowany i zmotywowany do efektywnej pracy. 

Wprowadzenie do codziennej rutyny elementów grywalizacji ma szereg zalet. Przede wszystkim, zadania polegające na rywalizacji z automatu stają się przyjemniejsze i ciekawsze dla pracownika. Ponadto, wpływają one a zmianę zachowań pracowników na pożądane przez pracodawcę, a także wpływają na interesariuszy skupionych wokół danego biznesu. 

I powiedzmy sobie szczerze: rywalizacja po prostu bawi. Tajemnicę tę już dawno pojęli twórcy gier komputerowych. W końcu nie bez powodu sklepowe półki z kategorii PC/PS/XBOX nie giną w kolejnych warstwach kurzu, lecz zapychane są kolejnymi, coraz nowszymi tytułami. Doskonale tłumaczy to Radosław Czahajda, przedsiębiorca, naukowiec i aktywista. Argumentuje on, że przeciętny gracz wcale nie musi być nastolatkiem oraz pokazuje, jak można wykorzystać wiedzę na temat motywacji graczy i mechanizmów gier do wprowadzania pozytywnych zmian w swoim życiu. A skoro tak, to czemu by nie wykorzystać ich w pracy?

W sneakersach do biura

Siłą zespołu jest także to, jak mocno jest ze sobą zintegrowany. Głęboko wierzymy, że jest to czynnik, który wpływa na efektywność całej organizacji, ponieważ im większy stopień integracji, tym większe poczucie odpowiedzialności za pracę innych, ale także zadowolenie pracowników. A nic tak nie buduje poczucia więzi jak sport. W związku z tym chcielibyśmy przedstawić, jak wygląda to u nas.

Jak to zazwyczaj bywa, niezwykłe historie mają zwyczajne początki. W Just Join IT wszystko zaczęło się od propozycji wspólnego wyjścia na badmintona. Z racji, że sportowych świrów u nas nie mało, to długo nie trzeba było czekać, aż zebrała się spora grupa chętnych. Niektórzy nawet nie zdążyli nauczyć się, jak wymawiać słowo “badminton”, a już z niecierpliwością czekali w sneakersach i sportowych spodenkach na pierwszą potyczkę.

Pierwsze spotkanie nie tylko okazało się sukcesem, ale uświadomiło nam, jak ważną rolę w życiu naszej organizacji może odgrywać sport. W ślad za tym postanowiliśmy solidnym krokiem wejść w #JustJoinChallenge. Jak wygląda wdrażanie takiego pomysłu?

Podstawową zasadą przy takim procesie jest dokładna analiza motywacji oraz zainteresowania swoich pracowników. Zanim zdecydowaliśmy się na zrobienie czegokolwiek, gruntownie zbadaliśmy, czy znajdą się chętni, aby w tym uczestniczyć. Następnie zebraliśmy się na wspólną burzą mózgów, aby omówić szczegóły tego przedsięwzięcia. Pamiętaj, że jeśli zamierzasz wprowadzić działania mające zintegrować naszych pracowników, powinieneś w całości dostosować się do nich i oddać im inicjatywę w prowadzeniu jej. 

Wspólnymi siłami zadecydowaliśmy, że całości koordynować będzie powołany przez nas Project Manager, którego zadaniem jest dogrywać i spinać całość. Z pomocą całego teamu ustaliliśmy zasady naszej rywalizacji, które przedstawiają się następująco (i również tutaj cenimy sobie prostotę, gdyż…): “Konkurs dla wszystkich uprawiających aktywności sportowe, które są dostępne w Endomondo. (…) Podczas rywalizacji będziemy mierzyć spalone kalorie (kilometry oraz liczba aktywności nie grają roli).”

I tyle! Tak prezentują się najważniejsze punkty naszego challenge’u. Dołączyliśmy do tego tylko załącznik aktywności, które można wykonywać w ramach konkursu, których jest aż 69. Proste, a skuteczne. 

A co najważniejsze oparte na zaufaniu, gdyż postanowiliśmy, że nie będziemy monitorować sytuacji, w których ktoś dodaje aktywność po skończonym treningu. Takie rozwiązanie budzi poczucie odpowiedzialności, zwiększając tym samym zaufanie w zespole. 

Element integracyjny wykorzystaliśmy także przy ustalaniu nagród. Zdobywca pierwszego miejsca może liczyć na lunch w wybranej przez siebie restauracji z dowolną osobą z firmy, a ponadto może wesprzeć szczytny cel – wybiera miejsce jak np. schronisko, bądź hospicjum, na które Just Join IT przeznaczy środki pieniężne. Łączymy tym samym możliwość wspólnej integracji z okazją do zrobienia czegoś dobrego.

Od teraz do biura przychodzimy w sneakersach i spodenkach do biegania. 😉

A jak to wygląda u Was? Podzielcie się metodami, którymi aktywizujecie swoich pracowników!


Zdjęcie główne artykułu pochodzi z unsplash.com.