HRakterna środa – Czy przyszłość jest hybrydą?

Jeśli śledzisz zmiany zachodzące na rynku pracy, orientujesz się już zapewne, że praca zdalna weszła na salony i wcale nie ma zamiaru znikać. Całkowita dominacja elastycznego modelu pracy wydaje się, szczególnie w obecnych czasach, nieunikniona i właśnie dlatego do pracy zdalnej przekonać powinien się każdy pracodawca i każda organizacja, która chce iść z duchem czasu.

Nadia Harris – Współzałożycielka Remote School oraz portalu remoteworkadvocate.com  Jedna z „Top 15 Remote Work Advocates and Leaders” zgodnie z rankingiem All American Speakers w USA. W trakcie swojej kariery zawodowej współpracowała z szeregiem międzynarodowych organizacji – były to startupy oraz korporacje. Obszary jej aktywności dotyczą tworzenia procedur biznesowych dla zespołów „remote-first” oraz hybrydowych, a także strategii pozyskiwania zasobów ludzkich w Europie, Stanach Zjednoczonych i Azji.


A jednak oto jesteśmy, po zakończeniu jednego lockdownu i w środku drugiego, a i tak wiele firm nie decyduje się na całkowite przejście w tryb pracy zdalnej. Oczywiście, i to bardzo dobry znak, większość z nich zachowuje szerokie możliwości pracy z domu, ale mimo to biura, choć nie tak wypełnione pracownikami, jak wcześniej, dalekie są od opustoszenia. Dowiedzmy się zatem, co taki stan rzeczy oznacza w praktyce…

Jaki tryb pracy wybrać?

Wspomniane powyżej firmy implementują jedną z wielu odmian hybrydowego modelu pracy. Zasada jest prosta, połączenie pracy zdalnej z pracą stacjonarną ma docelowo pozwolić na czerpanie zalet każdego z tych modeli. Konkretne konfiguracje są różne – czasem praca w biurze jest w 100% dobrowolną decyzją pracowników, czasem odbywa się to w systemie niemalże zmianowym, a niektóre firmy jeszcze inaczej przydzielają rodzaje pracy pomiędzy zatrudnionych. Wypadałoby się więc dowiedzieć, skąd taka sympatia do modeli hybrydowych.

Choć jako Remote School nieustannie podkreślamy wartość i pozytywny wpływ pracy zdalnej na efektywność pracy, nie można zapomnieć o tym, że praca zdalna mimo swoich zalet, nie pasuje do każdej sytuacji. Czy wyobrażacie sobie ochroniarza pracującego zdalnie? Albo kierownika produkcji, zdalnie nadzorującego jakość wykonywanych urządzeń? Czy w ogóle można sobie wyobrazić zespół specjalistów od hardware’u, który projektuje i testuje nowe procesory poza przygotowaną przez pracodawcę przestrzenią? Również pracownicy biurowi trafiają na podobne problemy – bo jak mamy wdrożyć nowego członka zespołu w system pracy i w wewnętrzne aplikacje firmowe, jeśli widzimy go tylko na kamerce? Choć nie jest to niemożliwe, to o ile łatwiej jest to zrobić osobiście…

To tylko niektóre z przypadków, w których praca zdalna nie nadąża za tradycyjnym modelem stacjonarnym. Dlatego właśnie hybryda pozwala nam wybrać optymalne rozwiązanie, które wdrożymy zgodnie z potrzebami naszych pracowników i naszej organizacji.

Komu i po co taka optymalizacja?

Często dzieje się tak, że przekazywanie feedbacku i koordynowanie pracy firma może swobodnie zastąpić regularnymi spotkaniami w biurze, dając swojemu zespołowi możliwość wyboru pracy w optymalnym dla nich środowisku. Możemy zatem wprost zauważyć, że model hybrydowy pozwala na oszczędność czasu i surowców. Większość firm, która do tej pory niechętnie podchodziła do idei „smart working’u”, w minionym roku przekonała się, że udzielenie pracownikom większej swobody oraz umożliwienie im wyboru pracy z miejsca dla nich najwygodniejszego, daje zaskakująco zadowalające efekty. Pracownicy są bardziej zadowoleni ze względu na elastyczne podejście pracodawców, a same firmy wdrażają dzięki temu modele zarządzania oparte o cel i rezultat.

Wkraczając w erę cyfryzacji, która daje nam możliwość szybkiego łączenia się z najdalszych nawet zakątków świata w czasie rzeczywistym, warto sobie zadać pytanie, czy oczekiwanie od pracownika nieustannej obecności w biurze jest w ogóle zasadne z punktu widzenia produktywności? W badaniu „Digital Leadership – satysfakcja i przywództwo w modelu zdalnym”, które zostało przeprowadzone w połowie 2020 roku, możemy zobaczyć, że ponad 80% ankietowanych osób wykazało chęć w trybie zdalnym w przyszłości. Czas zatem na skalowalne rozwiązania systemowe, które pozwolą nam połączyć oczekiwania pracowników z biznesem.

Quo vadis, hybrydo?

W celu podsumowania możemy śmiało powiedzieć, że model hybrydowy zdobywa popularność dzięki połączeniu standardowych metod zarządzania i integracji zespołu z technologią, umożliwiającą sprawne komunikowanie się w rozproszonym środowisku. Praca w trybie hybrydowym umożliwia stworzenie innowacyjnego modelu współpracy online, nastawionego na rezultaty, nie zaś na każdorazową, fizyczną obecność w biurze. Dodatkowo pozwala nam optymalizować koszty poprzez m.in. redukcję faktycznie niewykorzystanej przestrzeni biurowej oraz codzienne dojazdy do pracy, a także umożliwia nam skuteczniejsze zarządzanie czasem, dając pracownikom, których charakter pracy pozwala na jej zdalne wykonywanie, możliwość wyboru pracy w środowisku, które czują się najbardziej produktywni. Coraz głośniej zaczyna się mówić dziś o biurach stacjonarnych jako funkcji integracyjnej zespołu i dlatego właśnie model hybrydowy pozwala nam zbudować takie środowisko pracy, w którym nasza organizacja poczuje się po prostu najlepiej.

Jeśli ten temat Was interesuje i chcecie zgłębić jego tajniki, to świetnie się składa, bo już 28.01.2021 roku odbędzie się Remote Best Solutions Online Summit vol. 2, którego temat przewodni brzmi „Przyszłość jest hybrydą”. Będziecie mieli okazję spotkać kilkunastu praktyków pracy zdalnej i hybrydowej oraz znaleźć odpowiedzi na najbardziej nurtujące Was pytania.


Zdjęcia wewnątrz artykułu należą do materiałów Remote School.

Zdjęcie główne artykułu pochodzi z pexels.com